
Odpoczywaliśmy z Mężem w sypialni. Leżeliśmy w mocnym uścisku i nic nie zapowiadało zbliżającej się tragedii. Nagle Mąż wydał z siebie mocne westchnienie, a Jego ciało zaczęło sztywnieć. Na początku byłam przekonana, że to jeden z jego żartów. Ale kiedy nie reagował na mój krzyk, już wiedziałam, że to nie żart.

