W styczniu 2013 roku na zlecenie mojej Pani neurolog zrobiłam rezonans magnetyczny. Cierpię na migreny, a ponieważ zaczęły się one nasilać, a tomografia zrobiona jakiś czas wcześniej nic nie wykazała postanowiłyśmy szukać dalej przyczyn moich dolegliwości.
Tak, jako 7 letnie dziecko zostałam “sama” na świecie. Mama zmarła gdy byłam malutka, nawet jej nie pamiętam! To był pierwszy “koniec świata” w moim życiu.
Przez 12 lat żyłam w rodzinie, którą wybrał mi tata, ale nie o tym. Gdy odebrałam wyniki rezonansu, gdzie zapisano – tętniak lewej tętnicy szyjnej wewnętrznej – 2,5 mm – mój świat runął po raz drugi. Byłam młodą, 26-letnią kobietą, pełną marzeń, miałam wspaniałego męża i 6-letniego synka. Wtedy nie miałam pojęcia co to tętniak, ale byłam pewna, że to wyrok, że mój kochany syn wychowa się bez mamy – tak jak ja. Szybko trafiłam do profesora Juszkata, zrobiono mi angiografię i zapadła decyzja, że tętniaka nie ruszamy póki co. Zostaję pod obserwacją. Profesor Juszkat odpowiedział wtedy na wszystkie moje pytania, opowiedział jak powinno wyglądać moje życie – ze świadomością, że mam tętniaka. Początkowo mnie to uspokoiło, ale potem przyszedł czas, kiedy wpadłam w depresję, bo jak mam żyć, skoro mam w głowie “bombę”. Jak mam się cieszyć z życia, jeśli nie wiem co się wydarzy. Gdy zaczęłam już wracać do normalności, oswoiłam się z sytuacją, w październiku 2013 roku miałam wypadek samochodowy. Złamałam mostek i spędziłam 3 miesiące na silnych lekach w domu. Ten czas nie był dobry, bo znowu przyszły te myśli, że ja wegetuję, a nie żyję, bo przecież ten wypadek mógł zakończyć wszystko. Przyszedł czas na kontrolny rezonans, ponowna decyzja, że obserwujemy tętniaka.
I wtedy nie wiem skąd, nie wiem jak ale zrozumiałam, że to wszystko co się wydarzyło do tej pory w moi życiu jest po coś. “Nic nie dzieję się bez przyczyny” – to moje motto od tamtej chwili.
Mój tętniący życiem świat – jest piękny! Nie zawsze jest kolorowo, ale ważne, że mogę przeżywać każde z tych emocji! Tętniak rozwalił mój świat, ale pozwolił go zbudować na nowo! Cokolwiek się stanie – nie będę żałować!
Jeżeli chcesz się podzielić swoja historią napisz do nas. Jeżeli sobie tego życzycie, zapewniamy anonimowość. Twoja historia może być inspiracją dla innych i pomóc Tobie.
W styczniu 2013 roku na zlecenie mojej Pani neurolog zrobiłam rezonans magnetyczny. Cierpię na migreny, a ponieważ zaczęły się one nasilać, a tomografia zrobiona jakiś czas wcześniej nic nie wykazała postanowiłyśmy szukać dalej przyczyn moich dolegliwości. Od dziecka mam różnego rodzaju problemy neurologiczne. Moja mama, gdy mnie urodziła miała 40
Polsko-Amerykańska Fundacja „Nie Pękaj – Be Strong”
Ul. Grzybowska 80/82 lok. 700
00-844 Warszawa
NIP 5272993147