Moja Historia – Natalia

Miałam 27 lat, kiedy chwilę przed urodzinami trafiłam do szpitala z uporczywymi bólami głowy.

Wykonano rezonans magnetyczny, a potem tomografię komputerową, aby potwierdzić wyniki. Pobierano również płyn rdzeniowo-mózgowy z kręgosłupa. Diagnoza była szokująca – tętniak mózgu. Znajdował się na tętnicy lewej szyjnej, blisko nerwu wzrokowego. To była wiadomość, której nie potrafiłam pojąć.

Po diagnozie przeszłam przez szereg wizyt u różnych profesorów. W końcu w szpitalu w Grodzisku Mazowieckim zapadła decyzja, że tętniak musi zostać zabezpieczony. Zabieg przeprowadzili dr Kędziolka i dr Wronowski. Wszystko poszło pomyślnie, ale dwa tygodnie po operacji zaczęły się u mnie mikroudary. Pojawiły się objawy takie jak afazja, drętwienie ręki, a potem prawej strony twarzy i całego ciała.

W panice dzwoniłam do lekarzy i jeździłam na SOR, gdzie wykonywano tomografię z kontrastem.

Za każdym razem zapewniano mnie, że ze stentem wszystko jest w porządku i odsyłano mnie do domu.

Nie dawałam jednak za wygraną, wiedziałam, że coś jest nie tak. Po wielu moich próbach uzyskania pomocy, lekarze w Grodzisku zdecydowali się na arteriografię, dwa miesiące po zabiegu.

Moje przypuszczenia się potwierdziły – stent praktycznie zarósł, a przepływ krwi był krytyczny. Podczas arteriografii nie udało się udrożnić tętnicy. Przepisano mi leki: Bewim i Acard.

9 września mam kolejną arteriografię i mam nadzieję, że tym razem wszystko będzie dobrze.

 

Moja historia pokazuje, jak ważne jest, by słuchać swojego ciała i walczyć o swoje zdrowie. Namawiam wszystkich, aby regularnie się badali i nie ignorowali żadnych niepokojących objawów.

Jeżeli chcesz się podzielić swoja historią napisz do nas. Jeżeli sobie tego życzycie, zapewniamy anonimowość. Twoja historia może być inspiracją dla innych i pomóc Tobie.